Wiele osób uważa, że jak kobieta jest w ciąży to już nic nie można jej robić. Powinna tylko siedzieć w domu i najlepiej nigdzie się nie ruszać. Ja rozumiem, że jak się czujemy źle, to faktycznie w domu jest najlepiej i nigdzie nam się nawet nie chce wędrować. Ale jeśli się czujemy dobrze, to dlaczego by nie podróżować?

Ja w pierwsze połowie ciąży (łącznie z 4 miesiącem) byłam w Belgii, Holandii i kilku miastach w Polsce. Z brzuszkiem spędziłam 22 godziny w busie, 3 godziny w samolocie i wiele godzin w pociągu. A na co dzień normalnie jeździłam samochodem. I nie uważam, że jest to coś złego. Wręcz przeciwnie. Oczywiście każda kobieta w ciąży czuje się inaczej i inaczej znosi podróże.

Skąd mam wiedzieć czy mogę podróżować?

Najważniejsza jest rozmowa z lekarzem prowadzącym ciąże. Ja pierwsze co zrobiłam to na wizycie, zapytałam, czy mogę podróżować samolotem.  W moim przypadku nie było żadnych zastrzeżeń, bo nic niebezpiecznego się nie dzieje. Ale wiem, że Panie, które mają komplikacje w czasie ciąży, mogę mieć zakazane takie podróże. Ale druga sprawa jest taka, czy my się czujemy na siłach. Bo są ciężarne często mają takie dolegliwości jak nudności i nie tylko poranne, ale całodniowe spowodowane ostrym zapachem czy też ciągłymi drganiami. A podróż może to potęgować. Warto również dowiedzieć się o stosowanie leków przeciwko chorobie lokomocyjnej.

Jak się przygotować do podróży w ciąży?

Może opowiem, co ja robiłam, jak się szykowałam do swojej podróży. Po pierwsze zebrałam rzeczy związane z ciążą, które są mi potrzebne. Czyli leki, które aktualnie przyjmuję (wtedy to był kwas foliowy), dodatkowe leki na wszelki wypadek, gdybym się źle czuła albo rozchorowała, książeczkę przebiegu ciąży.  Przed wyjazdem zrób sobie badania, by potwierdzić, że wszystko jest dobrze.

O czym warto pamiętać, gdy podróżujemy w ciąży?

Zdecydowanie musimy pamiętać, żeby na każdym postoju pójść się przejść i skorzystać z toalety. Uwierzcie Ci, to później jest problem. Poza tym pamiętajmy, żeby stale nawadniać organizm i mieć przekąski. Jeśli podróż jest długa, to warto zdecydować się na ciepły obiad, bo już musimy myśleć nie tylko o sobie, ale również o swoim dziecku. Nie żałujcie również kilku złotych na ciepłą herbatę, bo to sprawia, że od razu robi się lepiej.

A u Was jak to było/jest z podróżami? W ciąży podróże Wam służyły, czy niekoniecznie? Koniecznie napiszcie o tym w komentarzach!