Wspólne życie nie jest różowe. Część 1. Tryb funkcjonowania

Styczeń 12, 2016 0

Wspólne życie dwójki ludzi nie jest takie cudowne, jak nam się wydaje na początku. Tak naprawdę okres docierania się jest ciężki, ale również przyjemny. Dzisiaj rozwodzę się nad różnicami trybu funkcjonowania.

Jak chodzimy z chłopakiem, to wszystko wydaje się być idealne. Bo oboje się staramy, oboje ładnie wyglądamy. Oboje się cieszymy i szykujemy na spotkania, bo chcemy wypaść dobrze przed drugą osobą. Jednak gdy mieszkamy już razem, to nie wszystko wygląda tak pięknie.

Zacznijmy od tego, że każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia. Więc musimy się “dotrzeć”. A to nie zawsze jest takie proste. Każdy z nas ma swój tryb funkcjonowania. Ja na przykład zdecydowanie zawsze wolałam wstać rano. Do 12 wykonać pracę i później móc spokojnie zająć się domem, czy innymi sprawami. Jednak Pan K żyje zupełnie inaczej. Jego organizm o 20 budzi się do życia i może wytrwale pracować do 3 w nocy.  Ja chce spać, on nie chce. Ja wstaje rano, on śpi dalej. Więc ja cichutko, żeby go nie obudzić. Ale on i tak się przebudza. Więc tak naprawdę nikt nie jest zadowolony. I jak tu się dogadać?

Trzeba troszkę pójść na kompromis. Wiadomo, że do tego potrzeba czasu. Obie strony troszkę muszą dostosować się. U nas to wyglądało tak, że tak naprawdę próbowaliśmy. Najpierw Pan K próbował rano wstawać ze mną i pracować od rana. A teraz ja przestawiłam się na dłuższą pracę nocą. Także jak widać, w końcu udało się nam dość do konsensusu. Oczywiście modyfikujemy to w zależności od potrzeb.

A jak to wygląda u Was?


Leave a comment:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *